Halo, halo.
Żywej duszy nie ma.
Gdzie twój głos podział się?
Sam wciąż stoję,
Nie wiem, gdzie nasz świat zgubił się,
lecz tęsknię za nim wciąż.
Krzycząc imię swe,
w głębię tę patrzę, lecz
wzrok mój nie sięga niżej niż szczyt.
Czasem oczy zamknę,
wyszepczę: "Jest dobrze"
Jak długo to kłamstwo ma trwać?
Aż me echo, echo
nie powróci z tysiącem słów.
Cień ten, cień ten,
przyjacielem moim będzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz