Kolejna jesień ku nam zbliża się,
Obejmuję więc uczucia, by
nie uciekły razem z letnim wiatrem, gdyz
Ich strata poróżni nas.
Ciężar niegdyś na wiatr rzuconych, niezgrabnych słów,
sprawia że nie ruszam się.
Gdy topiłam się w snach pięknych, ty zniknąłeś bez śladu,
teraz wiem, że z mojej winy to stało się.
Czerwone kwiaty, które wypuściłam niegdyś
rozpadły się, lecz wirują nadal w powietrznym walcu,
Ich widok rani serce, ale wciąż patrzę w niebo i
Leciutko, leciutko, leciutko
Ku górze, ku morzy, gdzieś, gdzie znajdujesz się Ty.
Niech czerwień przypomni Ci spędzone wspólnie letnie dni
Kolor więzi powoli zaczyna blaknąć i wkrótce
Znikną i nie znajdę nigdy ich.
Nadejdzie dzień, w którym uczucia me zakwitną
I choć wiem, że z kolejną jesienią znów stracę je,
Siłę to daje mi, abym bardziej starała się i
Leciutko, leciutko, leciutko
Proszę więc, by wypowiedziane kiedyś słowa
Dotarły do Ciebie nim całkiem stracę swój głos.
Z moich ust wydobywają się kropelki deszczu
I znikają, by nie wrócić już.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz