6/14/2015

Close to you

Czerwonych kwiatów śmiech - 
Wypełnia przestrzeń, a 
Ich piękno rani mnie, 
Nie mogę dłużej stać. 

Ty pośród płatków tych 
Nie oddychałeś, lecz 
Wmawiałam sobie, że
Śpisz, śniąc przepiękny sen.

Wciąż dziękowałam Ci, 
Przypominając dzień,
W którym poznałam smak
Dotyku dłoni Twej.

Żal pożegnania me
Serce zamienia w pył.
Nie chciałam wiedzieć jak
To jest bez Ciebie żyć.

Marzyłam tylko, by
Ustami musnąć ust
Połączyć palce Twe
Z moimi na zawsze.

A teraz tylko ronię łzy,
Nie wiedząc jak przywrócić dawny świata stan.
Modlitwy nie wysłucha nikt, 
Bo wieczność ta już dawno skończyła swój bieg.
Choć tyle razy powtarzałeś, że przyszłość znika,
Ja wierzyłam wciąż
Tylko swojemu sercu, nie chcąc znowu zostać samą.

Świat nam zostawił
Obietnicę, którą wciąż rozpamiętuję z bólem i
Wspomnieniami wypełniam po brzegi ten dzień,
By w kółko móc spotykać Cię.
Głos, niegdyś szepczący czułe słowa, gdzieś ucieka –
Nie odnajdę go.

Zamykam w końcu oczy swe,
Na przekór prawdzie.
A wszystko, co zapamiętałam
Zanika.

Nie mogę zrobić nic
I tak rozpadnę się –
Wiatr mnie zabierze gdzieś,
Nie spotkam już Ciebie.

Bezkształtny koniec ten
Uśmierca serce – ja
Nie wiem, co począć mam.
Jak uratować nas?

Już nie pokażesz mi,
Jak spada z drzewa liść.
Ostatni spacer nasz
Odkopię ze wspomnień!

A teraz tylko ronię łzy, nie wiedząc jak
przywrócić dawny świata stan.
Bezkresny błękit szepcze, że modlitwy mej
O wieczność nie wysłucha nikt.
Ostatnie bicie serca mego Tobie oddałam,
Wszystko kończy się.
Gdzie się podziały te marzenia
Snute w rytmie deszczu?

Świat nam zostawił
Obietnicę, którą wciąż rozpamiętuję z bólem i
Wspomnieniami wypełniam po brzegi ten dzień,
By w kółko móc spotykać Cię.
Spędzone wspólnie chwile już nie powrócą,
Jednak wciąż słyszę Twój śmiech.

Zamykam w końcu oczy swe
Na przekór prawdzie.
A wszystko to, co pokochałam
Zanika.

Dni powtarzają się,
Skończyłam swoją pieśń.
Czas w miejscu stanął, a
Ty wciąż uśmiechasz się.
Czy wytłumaczysz mi,
Dlaczego serce me
Odbija postać Twą? Hej…

A teraz tylko ronię łzy, nie wiedząc jak…

Ronię łzy, nie wiedząc jak 
przywrócić dawny świata stan!
Moje życie nie kończy się,
Oddycham wciąż.
Pamiętam wyraz oczu Twych.
Choć tyle razy powtarzałeś, że przyszłość znika,
Ja wierzyłam wciąż
Tylko swojemu sercu, nie chcąc znowu zostać samą.

„Na zawsze z Tobą
Tylko być” już owa myśl
Zmieniła w słoną plamę się.
Kolory blakną, przekształcając chwilę tę
W bezbarwną i samotną ciecz.
Emocje wypełniają mnie aż po same brzegi –
Koniec miłość.

Zamykam w końcu oczy swe
Na przekór prawdzie.
Twe serce dotknięte przeze mnie
Zanika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz